Przeleżeć przeziębienie, jak to pięknie powiedzieć..

 Bo niby tylko przeziębienie, albo angina, albo ostry ból gardła, albo coś tam jeszcze i przy każdej z tych chorób najlepiej byłoby się wygrzać, wyleżeć. Ale jak to zrobić? Chętnie bym to wyleżała i wygrzała, ale obowiązków bez liku. Łącznie z takimi drobnostkami jak wyprowadzenie psa, bo przecież same nie pójdą. Mówią pij gorącą herbatę, no a jak ja sama w domu, to przecież herbata się sama nie zrobi, więc na szybciocha bach bach z wyrka i do kuchni. Ja marzę o powrocie do łóżka, a woda wyjątkowo długo się gotuje. Babcia też potrzebuje opieki, więc te 38,5 stopnia gorączki musi poczekać z wylegiwaniem się na później.

 A jak człowiek pracuje? To już w ogóle. No bo niby można na L4, ale wiadomo jak się patrzy na kogoś, kto mówi że ma grypę i nie przyjdzie do pracy. Przecież to nie obłożna choroba. Przeziębienie? To nic takiego, ale że potem pół zakładu przeziębione to nic.

 Oczywiście, to wszystko pół żartem, pół serio. Ile ludzi, tyle historii i zachowań. Ja mam problem z leżeniem w łóżku, przy przeziębieniu, anginie i innych cudach. Leżę jak już naprawdę czuję, że się mogę przewrócić, tylko że prawda jest taka, że gdy nie wygrzeję nawet najdrobniejszej „choroby”, leczę się potem ze dwa tygodnie ze zwykłego przeziębienia. Ale ile można się wałkonić w łóżku?

9 myśli nt. „Przeleżeć przeziębienie, jak to pięknie powiedzieć..

  1. ja średnio raz do roku łapię takie przeziębienie przy którym z łóżka wychodzić mi się nie uśmiecha i to właśnie najczęściej w czasie, kiedy mam najwięcej do zrobienia… jakieś kolokwia do zaliczenia, coś na mieście do załatwienia… i taka półprzytomna chodzę, bo samo sie nie zrobi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>